The (Not So) Secret Diary Of A Pole and Aerial Hoop Beginner - Tydzień szósty

Tydzień szósty - Polak

Naprawdę nie mogłam się doczekać lekcji Pole w tym tygodniu, ale byłam też trochę smutna. Powodem tego było to, że czułem, że robię duże postępy w Pole, ale byłem smutny, ponieważ miała to być moja ostatnia lekcja Pole w 2019 roku.

Hannah przeprowadziła nas przez zwykłą rozgrzewkę, zwiększając nieco ilość wszystkiego (dotknięcia palcami, pompki itp.), aby popchnąć nas nieco mocniej.

Następnie powróciliśmy do naszych inwersji. Po pierwsze, inwersja do krucyfiksu. Było to dla mnie o wiele łatwiejsze niż w poprzednim tygodniu i w ciągu kilku prób byłem w stanie to zrobić i zdjąć obie ręce, aby uzyskać pełny krucyfiks! Kluczem do sukcesu było dla mnie ułożenie kolan na drążku, dzięki czemu mój chwyt był o wiele mocniejszy niż w poprzednich próbach. Mój demontaż wciąż wymaga trochę pracy, ale jestem niesamowicie zadowolony z moich postępów.

Hannah zasugerowała wtedy spróbowanie straddle. Pracowałam nad czymś podobnym w Aerial Hoop, ale nie wydawało się to przekładać na Pole. Po lekkim dostosowaniu chwytu udało mi się zrobić niechlujny (czytaj nogi nie wyprostowane i palce nie skierowane) straddle, ale to coś innego, nad czym muszę popracować podczas pierwszej sesji w 2020 roku!

Następnie przeszliśmy do ułożenia krótkiej rutyny, w tym odwróconego piruetu, obrotów na krześle, obrotów postawy, kopnięcia wachlarza i pracy na podłodze.

Threaded Reverse Pirouette wydawało mi się bardzo dziwne, jakby moje ciało nie chciało za nim podążać, ale myślę, że w końcu udało mi się to osiągnąć dzięki dalszym wskazówkom Hannah. Zasadniczo miałam retrospekcje z Cradle Spin prowadzonego prawą ręką z piątego tygodnia, kiedy spadając do tyłu do ruchu prowadzonego prawą ręką, mój mózg wydaje się wyłączać!

Przejście do Chair Spin z tego przejścia było dla mnie zupełnie inne niż wykonywanie go jako "samodzielnego" ruchu. Płynne połączenie go z poprzednim ruchem i upewnienie się, że skończyłem w pozycji umożliwiającej przejście do następnego ruchu, zmusiło mnie do przemyślenia wszystkiego, co robię.

Naprawdę czuję, że mój Attitude Spin stał się o wiele lepszy od czasu, gdy nauczyłem się go wykonywać. Moja lewa stopa naturalnie zahacza teraz o drążek, a moja pozycja końcowa na podłodze jest idealna (w każdym razie dla mnie).

Fan Kick to już inna sprawa. Myślę, że podczas przerwy świątecznej powinnam ćwiczyć ten ruch na podłodze przynajmniej raz dziennie, aż pamięć mięśniowa naprawdę zacznie działać, tak aby wyglądał i był naturalny. Proste nogi i spiczaste palce u stóp są moim jedynym ratunkiem w tym ruchu, ładne, szerokie nogi i płynne ruchy okrężne wymykają mi się, ale jestem zdeterminowany, aby zrobić to dobrze!

Elementy pracy na podłodze w tej rutynie wydawały mi się naprawdę obce za pierwszym razem, gdy próbowałem, ale po uświadomieniu sobie, że nikogo nie obchodzi, jak wyglądam, gdy poruszam się po podłodze, rzuciłem się na to całym sercem i świetnie się bawiłem. Nie jestem Magic Mike (jeszcze), ale przynajmniej próbowałem!

Tydzień szósty - Aerial Hoop

Ze względu na świąteczne zamknięcie, nie było zajęć Aerial Hoop, w których moglibyście uczestniczyć. Aerial Attic w tym tygodniu, ale czytałam o możliwych nowych ruchach, o których mogłabym porozmawiać z Ellie w nowym roku, aby poszerzyć swój repertuar.

Podczas świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku zrobię sobie przerwę od uczęszczania na zajęcia. Aerial Attic jest zamknięty, ale możesz być pewien, że będę ćwiczyć wszystko, co w mojej mocy.

Mamy nadzieję, że wszyscy mieliście wspaniałą przerwę świąteczną i że Mikołaj przyniesie wam wszystko, o co prosiliście, do zobaczenia w 2020 roku na kolejnych przygodach Polaka i początkującego Aerial Hoop!

<<< Previous Post – The (Not So) Secret Diary Of A Pole And Aerial Hoop Beginner – Week Five<<<

>>> Next Post - The (Not So) Secret Diary Of A Pole And Aerial Hoop Beginner - Week Seven >>>>

The (Not So) Secret Diary Of A Pole and Aerial Hoop Beginner - Tydzień piąty

Tydzień piąty - Polak

Myślę, że w końcu poprawnie wykonałem rozgrzewkę Hannah! Zajęło mi to tylko pięć tygodni i szalenie dużo koncentracji, ale teraz czuję się komfortowo.

Po małym przygotowaniu kondycyjnym zaczęliśmy nasz pierwszy nowy ruch w sesji, Forearm Climb. Po nauczeniu się podstawowego Pole Climb w poprzednich kilku tygodniach, na początku nie wydawało się to tak onieśmielające. Ułożenie dłoni i ramion było całkiem naturalne. Już czuję, że moja siła górnej części ciała i ogólna wytrzymałość poprawiły się od czasu rozpoczęcia tych sesji, a Forearm Climb udowodnił mi to. Wygląda o wiele bardziej "profesjonalnie" niż Pole Climb (widzę to w prawie każdym występie na zawodach i wydarzeniach). Początkowe podniesienie się z podłogi na drążek było o wiele płynniejsze i osobiście wydawało mi się łatwiejsze niż poprzednie sesje.

Następnie przeszliśmy do Cradle Spin. Jak wspomniałem w moim ostatnim bloguczuję, że moja prawa strona dominuje (czytaj jest silniejsza i łatwiejsza w większości ruchów), ale moje ciało miało mnie zdradzić; lewa strona w Cradle Spin była dla mnie bardzo łatwa do uchwycenia w porównaniu do prawej strony! Po kilku kolejnych próbach po obu stronach i kilku wskazówkach od Hannah, kliknęło. Uczucie opuszczenia podłogi i bycia blisko rury było trochę obce, ponieważ większość innych ruchów, których nauczyliśmy się do tej pory, wymaga, aby ciało znajdowało się poza rurą z prostymi liniami (spiczaste palce u nóg / wyprostowane nogi dla celów estetycznych) i zablokowanymi ramionami.

Następnie Hannah pokazała nam Side Spin. Okazało się to dla mnie sporym wyzwaniem, zarówno jeśli chodzi o ułożenie nóg, jak i płynne postawienie obu stóp na podłodze. Nie jestem w 100% zadowolona z moich obecnych postępów, ale jest nad czym popracować do przyszłotygodniowej sesji.

W końcu przeszliśmy do tego, na co czekałem cały tydzień - invertów! Hannah pokazała nam Basic Invert z Strong Hold do Crucifix. Nie byłam zbyt pewna, czy będę w stanie odwrócić się z mocnego chwytu, ale nawet moja pierwsza próba była o wiele lepsza niż myślałam. Potem pojawił się kolejny problem, którego się nie spodziewałem: koordynacja moich stóp nad głową, podczas gdy moje ręce trzymały się drążka. Domyślam się, że to kwestia pamięci mięśniowej i przyjdzie z większą praktyką. Sprawdź poniższe zdjęcia zrobione dzięki uprzejmości Diona.

Po wykonaniu Bird's Nest w Aerial Hoop w zeszłym tygodniu, bycie do góry nogami nie było tak onieśmielające, jak myślałam. Udało mi się również zdjąć jedną rękę podczas inwersji, więc czy to równa się połowie krucyfiksu? Mój demontaż z tego ruchu był nieco mniej wdzięczny. Obserwowanie, jak większość innych uczniów ślizga się po rurze, by skończyć na podłodze w ładnej pozie, sprawiło, że następnym razem chcę to naprawdę dopracować.

Tydzień piąty - Aerial Hoop

Niestety, nie odbyła się sesja Aerial Hoop na Aerial Attic w tym tygodniu, w której mogłabym uczestniczyć (może dzięki temu różne siniaki, które złapałam podczas Aerial Hoop, trochę się zagoją), ale nie mogę się doczekać powrotu do studia w przyszłym tygodniu z Ellie, dopracowania mojego istniejącego repertuaru i dodania kilku nowych rzeczy przed świątecznym zamknięciem.

Tydzień piąty - joga powietrzna

Po opuszczeniu kilku sesji Aerial Yogi z powodu pracy i osobistych zobowiązań, byłam bardzo podekscytowana powrotem do studia z Jess. Obejrzyj poniższy film, aby zobaczyć, co udało mi się zrobić.

<<< Previous Post – The (Not So) Secret Diary Of A Pole And Aerial Hoop Beginner – Week Four<<<

>>>Następny post - (Nie tak) sekretny pamiętnik początkującego tyczkarza i aerial hoop - tydzień szósty >>>

(NIE TAK) SEKRETNY DZIENNIK POCZĄTKUJĄCEJ TYCZKARKI I AERIAL HOOP - TYDZIEŃ CZWARTY

Tydzień czwarty - Polak

Po naszej zwykłej rozgrzewce z Hannah (myślę, że jestem teraz na 99%!), rozpoczęliśmy naszą lekcję.

Powróciliśmy do Chair Spin z zeszłego tygodnia. Początkowo nie wydawało mi się to zbyt trudne, ale "dopracowanie" go, aby upewnić się, że mam prawidłowe ułożenie dłoni, dobrą formę i spiczaste palce u nóg, było trochę trudne.

Hannah przeniosła nas następnie do Carousel Spin, początkowo byłam trochę sceptyczna co do tego, czy będę w stanie to zrobić, ponieważ po raz pierwszy używałam Split Grip (AKA Bracket Grip) i jak większość ludzi, wydaje mi się, że mam dominującą / silniejszą stronę (prawą, jeśli się zastanawiasz!). Moją skłonnością jest zawsze zwisanie z prawej ręki i pchanie lewą, aby wykonać obrót. Wypróbowanie tego w odwrotnej pozycji z lewą "prowadzącą" było ciekawym doświadczeniem, ale po kilku pierwszych próbach czułem się o wiele lepiej i udało mi się uzyskać ładny prześwit od podłogi i skończyć w dobrej pozycji stóp, zamiast lądować płasko na stopach.

Kolejnym ruchem, do którego wróciliśmy podczas tej sesji, był Fan Kick. W tym momencie powróciły moje "problemy z koordynacją". Myślę, że jeśli zacznę ćwiczyć tego typu rzeczy w domu poza drążkiem na podłodze (czytaj Fan Kicks i Shoulder Rolls), to w końcu stanie się to bardziej naturalne i mniej wymuszone. Po kilku próbach udało mi się to osiągnąć, nie do poziomu, który bym chciał, ale zadowalająco.

Następnie Hannah przedstawiła nam Pole Sit. Tak się cieszę, że kupiłam parę "krótkich spodenek" na tę sesję, ponieważ próba zrobienia tego w moich zwykłych spodenkach do koszykówki byłaby bezcelowa! Nawet moje nowe spodenki były trochę za długie na to, co próbowałam zrobić (zetknięcie skóry z drążkiem górną wewnętrzną częścią ud)! Za pierwszym razem, gdy próbowałem tego ruchu, prawie zmiażdżyłem "klejnoty rodzinne" w moim entuzjazmie, aby dostać się przyzwoicie na drążek! Potem nastąpił przerażający "pocałunek na rurze" (mój pierwszy, który chciałbym dodać)! Moje wewnętrzne uda kłuły przez resztę nocy, ale po tym początkowym szoku i pewnym "zarządzaniu moimi aktywami" udało mi się zdjąć jedną rękę z drążka i odchylić się do tyłu, aby uzyskać ładny kształt, więc uważam to za zwycięstwo.

Wróciliśmy do naszego Pole Climbs, po Pole Sits, to było jak błogosławieństwo! Byłem zdeterminowany, aby pobić swój osobisty rekord z około trzech wspinaczek z poprzednich tygodni sesji i przy niewielkiej słownej zachęcie ze strony Diona (dzięki za to kolego!), Dotarłem w niewielkiej odległości od samego szczytu słupa (jest to 4,2 m słup w studio, więc duże osiągnięcie w moim umyśle), ale potem byłem absolutnie zdruzgotany! Następnym razem na pewno dotrę na szczyt.

Kolejnym zadaniem było połączenie tego wszystkiego w jedną całość i muszę przyznać, że nie jest to jeszcze miejsce, w którym chciałbym się znaleźć, ale wszystko idzie do przodu.

Hannah wspomniała, że w przyszłym tygodniu spróbujemy naszej pierwszej próby odwrócenia; I. Can. Nie. CZEKAJCIE!

Tydzień czwarty - Aerial Hoop

Z niecierpliwością czekałem na Hoop przez cały tydzień. Tempo jest zawsze trochę wolniejsze niż Pole w poniedziałki w Aerial Attic i ogólnie mniej zatłoczone, więc możesz naprawdę zaangażować się w to, co robisz. Ale trening jest równie wymagający i satysfakcjonujący, więc weszłam do studia czując się świetnie i gotowa na dobrą sesję.

Ellie rozgrzała nas jak zwykle i znowu myślę, że tym razem podążałem za nią w 99% dokładnie.

Następnie przeszliśmy do kondycjonowania na obręczach, w tym wzruszania ramionami, przysiadów, szczupaków i wyciągów straddle (dobra forma wyciągów straddle wciąż mi umyka, ale jest to coś, co można poprawić w domu).

Następnie powróciliśmy do Man In The Moon, przechodząc do Amazona, z którym teraz naprawdę czuję się komfortowo (nawet Ellie skomentowała, że staje się teraz bardzo płynny). Udało mi się również "ulepszyć" mój Amazon, zdejmując rękę z obręczy i używając głowy / szyi, aby pozostać w środku, z czego jestem naprawdę zadowolony.

Nadszedł czas, aby wrócić do prawdziwego przybijania Gazeli, a Ellie pokazała nam również kilka wariantów dla tych, którzy uczęszczają na zajęcia dłużej(Split i Twisted Gazelle). Skupiłem się na mojej podstawowej Gazeli i czułem się w tym tygodniu o 100% bardziej komfortowo.

Na koniec Ellie pokazała nam Ptasie Gniazdo. Oglądanie tego napełniło mnie zimnym strachem! Myśl o balansowaniu całym ciężarem mojego ciała na małej części pleców nie była pociągająca, ale wkrótce przekonałem się, że nie było to takie złe wydarzenie (potem trochę mnie ukłuło i nadal czuję to trochę dzisiaj, ale nie ma o czym pisać). To było przejście do inwersji, które naprawdę wzbudziło we mnie strach na chwilę! Bycie do góry nogami, z szeroko rozstawionymi nogami trzymającymi cię w obręczy wraz z całym ciężarem na rękach za tobą, a następnie przesuwanie ciała do pozycji złożonej, aby móc dostać się do Double Knee Hang, było najstraszniejszym momentem obręczy, jaki miałem do tej pory, byłem tak pewny, że upadnę, ale z kilkoma punktami i wskazówkami Ellie udało mi się to (moim zdaniem bardzo nieporządnie, ale hej, to coś).

Minął miesiąc, odkąd rozpocząłem tę podróż. Szczerze mówiąc, nie wiedziałem, czy uda mi się zajść tak daleko. Ale jestem niesamowicie zadowolona, że zaczęłam i wytrwałam. To była świetna zabawa i już widzę postępy zarówno w Pole, jak i Hoop. Wiem, że zalecałam rozpoczęcie pole dance lub hoop, jeśli jeszcze tego nie próbowałaś, ale powiem to jeszcze raz, uczucie podczas zajęć i po nich przez wiele dni jest niesamowite i już czuję się silniejsza i bardziej pewna tego, co moje ciało może osiągnąć, jeśli naprawdę się do tego przyłożę. Zmotywowało mnie to również do powrotu do treningu w domu, niezależnie od tego, czy chodzi o ćwiczenie tego, czego nauczyłem się na zajęciach, czy też o więcej ćwiczeń kondycyjnych / masy ciała, co jest ogromnym plusem. Odżywiam się zdrowiej, czuję się silniejsza i naprawdę cieszę się aktywnością.

Podsumowując, nie czekaj, aż pojawi się poczucie winy "nowy rok, nowa ja", udaj się do lokalnego studia pole i aerial i zapisz się na zajęcia lub dwa, nawet jeśli jesteś doświadczonym bywalcem siłowni, różnorodność zajęć sprawi, że będziesz pracować w sposób, o którym wcześniej nie myślałeś, jednocześnie świetnie się bawiąc przy wsparciu wspaniałych ludzi. Nie mogę się doczekać przyszłotygodniowych sesji z Hannah i Ellie!

<<< Previous Post – The (Not So) Secret Diary Of A Pole And Aerial Hoop Beginner – Week Three<<<

>>>Następny post - (Nie tak) sekretny pamiętnik początkującego tyczkarza i aerial hoop - tydzień piąty >>>